#Trzebinia. Wrotkowisko z gigantyczną dopłatą.

Jedna ze sztandarowych inwestycji w rozrywkę i rekreację może mocno rozgrzać budżet miasta. Jak się okazuje środków na budowę Trzebińskiego Centrum Rozrywkowego zabraknie, zabraknie i to o ponad połowę. Nie wszyscy patrzą na to z optymizmem. 

Koszt inwestycji już teraz wzrośnie z 900 tysięcy do 1,5 mln złotych. Na wniosek burmistrza, na najbliższej sesji rady miejskiej, radni będą głosowali nad przeznaczeniem kolejnych środków, które mają umożliwić realizację przedsięwzięcia. Mowa tutaj o kwocie 350 tysięcy złotych, przy założeniu pozytywnego rozpatrzenia wniosku przez radę powiatu chrzanowskiego, która będzie musiała wyłożyć dodatkowe 250 tysięcy. A to okaże się dopiero w najbliższy wtorek (26.11) na sesji rady powiatu. Już teraz wiemy, że zapewnieniem Ewy Jędrysik, Przemysława Rejdycha, Pawła Rejdycha i Włodzimierza Korczyńskiego powiat zabezpieczył 400 tysięcy złotych w pierwszych szacunkach. Tak duża rozbieżność ma wynikać z podwyżki kosztów materiałów budowlanych i nieujętym w pierwotnym kosztorysie m.in wyciszenia całej sali.

Niektórzy przedstawiciele mieszkańców nie kryją swojego zdziwienia i oburzenia tak dużym niedoszacowaniem kosztów. Na samą dokumentację projektową miasto przeznaczyło prawie 130 tys. złotych. Część radnych, chce wstrzymania inwestycji. Nasuwa się pytanie czy nie lepiej Gminie postawić na partnerstwo publiczno – prywatne? Taka forma jest coraz częściej wybierana przez samorządowców. Nasuwa się przykład 50 tysięcznej Rumi, która planuje zrealizować aż pięć inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. 

Więcej o formule i o tym jak mogą odciążyć budżet w najnowszym wydaniu Gazety Trzebińskiej.