Poszli na zakupy i dostali 90 złotych opłaty dodatkowej. Za co?

Od kilku dni  mieszkańcy Chrzanowa robiący zakupy pod lokalnymi dyskontami sieci Biedronka, nagminnie otrzymują karę za brak biletu parkingowego w wysokości 90 złotych. To kpina komentują mieszkańcy i planują odwołać się od ich zdaniem, nieuzasadnionej próby oszustwa.

To zwykła łapanka — twierdzi Pani Joanna i Pan Piotr z Chrzanowa. Przyjemność pobierania biletu kosztowała jednego i drugiego 90 zł. Klienci robiący zakupy przy ulicy Sikorskiego i Świętokrzyskiej mają powody do niezadowolenia. Coraz częściej pod wycieraczkami znajdują dokument kontrolny będący nie mandatem, a wezwaniem do wniesienia opłaty dodatkowej. Niepobranie biletu to kara w wysokości 90 złotych, jednak osoby zgłaszające sytuacje, bilety posiadali. Sytuacja jest niezrozumiała, komentują. Pani kontrolująca nie przyjmowała argumentu, że do biletomatu należy podejść. Na ogół w godzinach popołudniowych jest spory ruch, co powoduje kolejkę, na nade wszystko maszyna często ulega zawieszeniu — dodają jednogłośnie. Czas ten jest świetną okazją na atak ze strony kontrolującego, wszak za każdy wystawiony dokument otrzymuje on prowizję. Na prośbę anulowania kary i pokazanie właściwego biletu, kontrolująca rzuciła jedynie, że parking jest za duży i nie ma możliwości sprawdzenia — tylko pytanie sprawdzenia czego — pyta oburzony Pan Piotr.

Rozmówcy mówią zgodnie. Należy respektować nowy regulamin, ale ze strony osób monitorujących stan parkingu, również wymagane jest minimum inteligencji. Pani Joanna często wracając z pracy, robi zakupy w pawilonie przy ul. Sikorskiego. W dniu otrzymania kary parking w 3/4 był zajęty. Zaparkowałam samochód na końcu parkingu i poszłam po druk — tłumaczy. W tym czasie pod parkomatem stała jeszcze jedna osoba i próbowała poradzić sobie z zawieszoną maszyną, która nie reagowała na komendę. Mężczyzna stojący w kolejce pobiegł do obsługi sklepu, która nie za bardzo wiedziała co w takiej sytuacji zrobić. Kiedy w końcu maszyna zaskoczyła i wydrukowała bilety, na szybie Pani Joanny było już wezwanie. Tłumacząc zaistniałą sytuację, kontrolerka powiedziała jedynie, że nie jest w stanie, analizować, kto stoi pod parkomatem. Pokazuje jej wydrukowany bilet, a ona na niego nawet nie zareagowała — denerwuje się rozmówczyni. Dodała jedynie, że nie można anulować nałożonej kary.

To nie pierwszy tego typu przypadek wyłudzania pieniędzy. Podobna sytuacja miała miejsce przy ul. Świętokrzyskiej. Zakupy wnuczki i jej babci skończyły się dodatkowym kosztem 90 złotych, Wydrukowany bilet miał godzinę 15:14  i jego ważność była do 16:44 i znajdował się w pojeździe. Wiedząc, że będzie potrzebne więcej czasu, pokrzywdzona poszła po druk następnego i tutaj również czekała już niespodzianka w postaci karnych 90 złotych.

Niczym sen Barei

Wielu mieszkańców słusznie przypuszcza, że Biedronka utrudnia im zakupy. Firma TD System z Bielska -Białej zajmująca się zarządzaniem przestrzeniami parkingowymi na pytanie dotyczące zasadności takiej kary i tak ostrej formy jej nakładania milczy. Otrzymaliśmy jedynie informację z sekretariatu o niezwłocznym kontakcie ze strony Pani Dyrektor. Telefon jednak nie zadzwonił.