Pomoc – to się opłaca

Julia Przysiężniak to 7 latka której los nie oszczędził. Julia cierpi na rzadką chorobę genetyczną – Zespół Retta. Choroba ta jest niestety nieuleczalna i postępująca. Bez specjalistycznej opieki i ciągłej rehabilitacji stan Juli z roku na rok będzie się pogarszał. Zespół Retta pojawia się nagle i powoli odbiera rodzicom dziecko, które do tej pory rozwijało się normalnie. Ale z pomocą przychodzą ludzie i organizacje. Stowarzyszenie Wolna Trzebinia wraz z Pauliną Kuczerą – przyjaciółką mamy Juli postanowili zorganizować kameralną imprezę charytatywną. 17 marca w Restauracji Stary Młyn można było obejrzeć pokaz ognia, posłuchać młodego lecz piekielnie zdolnego zespołu Prowizorium z Trzebini, odebrać ręcznie robione dekoracje z masy solnej, a na podstawie wpłat na konto fundacji opiekującej się Julką – zebrać fanty, które podarowały firmy i osoby prywatne. Ze względu na okoliczności i ciągłą opiekę Pani Marzenia nie jest w stanie podjąć pracy na etat, co więcej ojciec dziecka dowiedziawszy się o chorobie córki, opuścił kobietę. Wsparcie rodziny i przyjaciół jest nieocenione w tej sytuacji. Niestety, każdego dnia jest coraz ciężej. Julia cierpi na padaczkę, która w ostatnim czasie okrutnie daje o sobie znać. Walczy też ze skoliozą. Czeka ją operacja kręgosłupa.

– Potrzeby Julii są ogromne. Dwa razy do roku wyjeżdżamy na dwutygodniowe turnusy do specjalistycznego ośrodka – koszt jednego turnusu to ponad 5 tys. złotych. Julia w ciągu tych dwóch tygodni, pod okiem cudownych specjalistów, ciężko pracuje i pokonuje swoje słabości. Udowadnia, jak wiele siły i woli walki w niej drzemie – mówi Marzena Michalik – mama Julki.

Jednak to kropla w morzu potrzeb. Do najważniejszych wydatków należy zaliczyć urządzenie do komunikacji ze światem zewnętrznym. – Julia naprawdę dużo rozumie, tylko ciało utrudnia jej komunikację ze światem, widzę to w jej oczach. Niestety nie stać mnie na pokrycie kosztów związanych z zakupem sprzętu. To koszt około 15 tysięcy złotych. Dla mnie to kolosalna kwota. Wierzę jednak, ze dzięki tej akcji i wszystkim tym, którzy zechcą nam pomóc, uda nam się zebrać choć część całej kwoty dodaje Marzena Michalik.

Sobotnie wydarzenie zgodnie można uznać za bardzo udane. 90 osób potwierdziło chęć wpłaty na rehabilitacje i urządzenie dla Julki.

Szczególne podziękowania należą się wszystkim partnerom imprezy. Właścicielowi Restauracji Stary Młyn za udostępnienie lokalu, Paulinie Kuczerze za głębokie zaangażowanie i współorganizowanie, Filipowi Lachowi ze Stowarzyszenia Wolna Trzebinia za pakiet atrakcji i współorganizację, trzebińskiemu zespołowi Prowizorium za niezwykły koncert, Pani Monice Janik za przekazanie ręcznie robionych obrazów, Bartkowi Polakowi z firmy UNQ LIGHTZ za mistyczny pokaz sztuki ognia, wspaniałym i utalentowanym fotografom – Klaudii Satora oraz Darkowi Kolincio, Piotrowi i Kasi Włodarczyk z firmy FABYKA FILCU z Tenczynka za masę gustownych drobiazgów, Klaudii Czapor ze studia fotograficznego NIEZAPOMINAJKA z Trzebini oraz rodzinie i przyjaciołom Marzeny Michalik.

Julię można wesprzeć wpłacając pieniążki na konto Fundacji Zdążyć z Pomocą, której Julia jest podopieczną.
Wpłaty prosimy kierować na konto:

Fundacja Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”
Alior Bank S.A.
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem: 10902 Przysiężniak Julia – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Foto: Klaudia Satora Fotografia

Filip Lach