Reklama sponsorowana
gazeta_trzebinska_3

To my jako rodzice jesteśmy suwerenem i to my zgodnie z ustawą o prawie oświatowym mamy prawo do utworzenia w Sierszy klasy IV i VII w roku szkolnym 2019/2020 – taki komunikat płynie z petycji rodziców, skierowany do Burmistrza Trzebini.

Władza jednak ma inny plan i od 2 lat blokuje utworzenie z woli rodziców klas. Co roku kłody rzuca się rodzicom pod nogi, poprzez celowe zasięganie opinii przez urząd stron , które w tej sprawie nie powinny zabierać głosu. Jednak prawo stoi po ich stronie. Urząd tłumaczy – nie mamy na to środków.

Władza mówi nie, rodzice nie dają za wygraną.

Doszło do absurdu w postaci zaopiniowania pomysłu rodziców przez szkoły ościenne – jest to napuszczanie siebie nawzajem – grzmią rodzice. Szkoła w Gaju i Czyżówce rości sobie pretensje co do powstania klasy IV i VII w sierszańskiej podstawówce, ponieważ wg. dyrekcji to spowoduje m.in likwidację klas w kolejnych latach oraz ich połączenie co spowoduje obniżenie jakości kształcenia. W ocenie szkoły z Gaja i Czyżówki, sierszańska placówka miała już niski poziom nauczania przed reformą, co bezpośrednio uderza w kompetencje zatrudnionych tam nauczycieli. To nie inne szkoły oceniają poziom pracy ościennych placówek, to nie leży w ich kompetencji. Od tego jest kuratorium – grzmią oburzeni mieszkańcy. Równocześnie podobne pismo wystosowały rady w Gaju Zacisze i Energetyka, zarzucając rodzicom wyrywanie dzieci ze zintegrowanego środowiska.

Czy to nie rodzice, a nie rady ościennych osiedli  mają prawo decydować o tym co jest dla ich dzieci nich najlepsze? – pytaj rodzice. Dlaczego odbiera się im to prawo ? Na utworzony społeczny komitet  spadł zarzut dzielenia mieszkańców. Kontrowersji dodaje fakt, jakoby na dzieci i ich rodziców były stosowane formy nacisku co do zmiany decyzji i chęci przyłączenia się do SP 5 w Sierszy.

Potrzebuje pomalować pokój na różowo to nie pytam się sąsiada czy będzie mu to przeszkadzało – kwituje jedna z matek. Na tym samym poziomie rodzice uznają zapytania do rad sołeckich i szkół w okolicy skierowane przez urząd miasta.

Burmistrz na nieformalnym spotkaniu z rodzicami uznał, że taka decyzja jest ze szkodą dla dzieci. Ten sam argument przewijał się przez wszystkie trzy lata batalii o utworzenie klas.. W ocenie rodziców, to burmistrz wie lepiej co dla dzieci jest lepsze, odmawiając rodzicom podejmowania swobodnych decyzji co do zasady ich wychowania sposobu i miejsca kształcenia. Rodzice odbijają piłeczkę przytaczając zapis ustawy, wprost mówiący o prawie z woli rodziców na utworzenie klas po wygaszanych gimnazjach, nie tylko pierwszoklasistów. To furtka bezpieczeństwa w czasie reformy szkolnictwa.

Zostało umówione spotkanie  pomiędzy przedstawicielami rodziców, a burmistrzem na początek kwietnia w urzędzie miasta.

Reklama sponsorowana 1
gazeta_trzebinska_1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj