Reklama sponsorowana
gazeta_trzebinska_3

Nie tylko osiedle Widokowe boryka się z problemem wandalizmu. Park przy Dworze Zieleniewskim, trzebiński Rynek, osiedle Krze, a także Trzebionka borykają się z plagą dewastacji mienia.

W Chrzanowie połamane ławki i wyrwane kosze również kłują w oczy mieszkańców. Skala tego jest coraz większa, a odpowiedzialnych brak. Samo wykroczenie, ma znamiona nikłej szkodliwości.

Za zniszczenie, przesunięcie czy usunięcie znaku drogowego taka kara wynosi do 5 tys. złotych. Mieszkańcy mają dość wandalizmu i szykują akcję miejską. Grafitti to kolejny problem, który należy liczyć w tysiącach, ponieważ preparaty poliuretanowe nie należą do tanich, a należy wziąć pod uwagę, że wieczne także nie są.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, kryterium rozdzielającym odpowiedzialność za przestępstwo i za wykroczenie zniszczenia mienia jest wartość wyrządzonej szkody. Szkoda to w tym wypadku nic innego, jak różnica między wartością rzeczy przed i po zniszczeniu, uszkodzeniu lub uczynieniu jej niezdatną do użytku. Inaczej to samo ujmując, jest to koszt przywrócenia stanu sprzed popełnienia czynu zabronionego — informują Niezależni Adwokaci.

Koszty modernizacji i naprawy są olbrzymie. Ponoszą je sami podatnicy. Ważne jest wzięcie spraw we własne ręce. Chociaż przykład dewastacji nad Balatonem odstępuje od reguły. Wtedy sprawcy, po groźbach Burmistrza, sami usunęli szpecące napisy na szklanych balustradach i drewnianych elementach. Chociaż w tym drugim przypadku, zacieki i „blizny” po napisach nadal są widoczne. Publikujcie zdjęcia zniszczonej lub uszkodzonej małej architektury. Jakie wg. czytelników powinny obowiązywać kary za takie wybryki?

Fot. Wojciech Hajduk

Reklama sponsorowana 1
gazeta_trzebinska_1

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj