Reklama sponsorowana
gazeta_trzebinska_3

Pozycja dla miłośników post apokaliptycznego klimatu. Paryż. Rok 2048. Muzułmanie przejęli rządy w Europie Zachodniej. Religia katolicka oficjalnie nie istnieje, a ostatni chrześcijanie mieszkają w gettach. Państwową religią z dnia na dzień staje się islam. Jak uniknąć ponurej przyszłości, która szybko nas wyprzedza. Czy to możliwe?

Elena Chudinowa poważnie traktuje trwającą transformację Europy w Eurabię ​​- Muzułmancję Europy. Jej powieścią jest Paryż w roku 2048. Muzułmańskie dzieci imigrantów, które stanowiły 40-50% populacji w wieku poniżej 20 lat w wielu francuskich miastach w 2005 r., wyrosły, zagłosowały na siebie, ustanowiły Islam jako religię państwową. Francja narzuciła rygorystyczne prawo szariackie na wszystkich Francuzów i zamieniła katedrę Notre Dame w meczet. Francuzi, którzy nie nawrócili się na islam, są zamknięci w gettach. Katedra Notre Dame de Paris zamieniła się w meczet Al-Frankoni. Kościół katolicki, który na początku muzułmańskiej ekspansji stał się „parodią samego siebie”, upada. Pozostają tylko katolicy tradycjonaliści z Bractwa Św. Piusa X i wracają do katakumb. Liczni członkowie Resistance – maquis – nadal walczą. Bohaterowie powieści obwiniają upadek Europy o liberalizm, ateizm, tolerancję, upadek autorytetu i wydrążenie Kościoła katolickiego poprzez reformy Soboru Watykańskiego II. Po tym, jak dowiadują się o zbliżającej się krwawej likwidacji niemuzułmańskich gett, łączą siły z ostatnimi katolikami, którzy przejęli Notre Dame.

Pikanterii powinny dodać dwa fakty związane z książką. Autorka swoją powieść wydaje w roku 2005, staje się ona bestsellerem w Rosji, jednak polityczna poprawność infekuje Rosję tak samo jak USA, dlatego książka Chudinewy została histerycznie potępiona przez głównych przywódców rosyjskiego Kościoła prawosławnego. Arcykapłan Georgiy Mitrofanov z prestiżowego Seminarium Teologicznego w Petersburgu jest typowym przykładem, który obawia się, że książka promuje „niechrześcijańskie fobie”. Mitrofanov wyraźnie uznaje „antyislamizm” za zło na równi z antysemityzmem. W Polsce dopiero Wydawnictwo Varsovia postanawia przetłumaczyć książkę i zająć się jej promocją w roku 2012.

Kolejno, w mistrzowski jak dla mnie sposób staje się medium dla wydarzeń, które mają miejsce wraz z wielkim kryzysem migracyjnym, wg Eurostatu przypadającego na rok 2015. Według autorki jest to tylko fikcja literacka i służyć ma jedynie rozrywce intelektualnej. Ale czy na pewno?

Filip Lach

Reklama sponsorowana 1
gazeta_trzebinska_1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj