Kacper Dębiec – motocross jest dla mnie pasją i jednocześnie sposobem życia.

18 latek z Trzebini zabawę motorem bardzo szybko przekuł w sukces. Pierwszy spontaniczny start w zawodach w Głuchołazach przyniósł mu 5 miejsce, co dla wielu było pozytywnym zaskoczeniem i nadzieją na jeszcze lepsze wyniki.  A był to dopiero rok 2016.

Zapytałem taty czy jedziemy na zawody. Oczywiście się zgodził i tu nagłe zaskoczenie, 5 miejsce w klasie junior na motocyklu. W ogóle nie przygotowanym do ścigania i do tego starszym ode mnie parę lat – komentuje Kacper.

Aktualnym osiągnięciem młodego sportowca  jest zdobycie V-ce mistrza w Pucharze Polski Cross Country 2018 w klasie junior. Warto zaznaczyć, że to pierwszy start w tak dużej imprezie, co dla taty i samego Kacpra jest ogromnym zaszczytem.

Kacper w tej chwili należy do gliwickiego klubu Auto Moto Klub  Gliwice. – dzięki niemu i postawie prezesa, mogłem rozwinąć skrzydła i otrzymać wymaganą licencję zawodnika PZM. Wprawdzie sport ten nie ma lekko, w porównaniu do ciągle pompowanej piłki nożnej i mocno rozbudowanej infrastruktury sportowej, nowych torów treningowych jest jak na lekarstwo.

Pomimo to mamy dużo dobrych zawodników na skale światową, ale mało kto o tym wie ponieważ promocja tej dyscypliny jest znikoma. Moim zdaniem poprzeczka w tym sporcie postawiona jest bardzo wysoko – dodaje.

Filip Lach: Czym się różni klasyczny motor od tego którym Ty jeździsz?

Kacper Dębiec: Klasyczny motocykl nie ma nic wspólnego z moim motocyklem. Podstawowymi różnicami jest moc i masa. Przy poj. 125 cc posiada 43KM i masę zaledwie 90kg, co robi z niej typowo wyczynową maszynę. No i przede wszystkim nie jest dopuszczona do ruchu drogowego. Serwis jest również problematyczny, ponieważ wymaga go po każdym skończonym wyjeździe.

Filip Lach: Jak oceniasz sezon 2018?

Kacper Dębiec: Sezon 2018 był dla mnie bardzo udany, pomimo kilku kontuzji i poważnej awarii mojej 10 letniej Yamahy. Pokazałem konkurencji, że nie trzeba mieć nowego motocykla żeby wygrywać. Na KCH ENDURO DYNAMIT 2018 złamałem nos na prologu i główny wyścig ukończyłem zajmując 18 miejscu na 130 zawodników z takim nosem. MISTRZOSTWA POLSKI LIDZBARK WARMIŃSKI podczas wyścigu połamałem kości w nadgarstku pomimo to wyścig ukończyłem na 1 miejscu, a niedzielnego wyścigu nie odpuściłem i z opuchnięta ręką przyjechałem na metę jako drugi. Tak, sezon 2018 oceniam niezwykle pomyślnie.

Przed Kacprem rok 2019 rysuje się równie aktywnie, co ambitnie. Trzebinianin planuje zwiększyć ilość startów o Puchar Polski Enduro i zaangażować się w propagowanie tej dyscypliny sportowej. Jak sam przyznaje bardzo zachowawczo traktowanej chociażby przez lokalne władze. Liczy również na wsparcie lokalnych przedsiębiorców, dzięki czemu będzie mógł ulepszyć sprzęt i promować Trzebinie na zawodach ogólnopolskich w przyszłości.

Filip Lach

Filip Lach

Redaktor naczelny

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum