Reklama sponsorowana
gazeta_trzebinska_3

Mateusz Szumniak z Libiąża od prawie 20 lat hoduje i szkoli owczarki niemieckie. Nie jest jednak zwykłym trenerem czworonogów. Wyróżnia go ogromne serce. Jego znakiem rozpoznawczym jest działalność charytatywna. Mateusz wraz z grupą pokazową działającą pod szyldem Szachty Libiąskie jest zawsze tam, gdzie potrzebna jest pomoc chorym, niepełnosprawnym, potrzebującym.

Ma niespełna 30 lat a o owczarkach niemieckich wie już chyba wszystko. Zanim odda w czyjeś ręce swojego kudłatego podopiecznego, chce mieć pewność, że pies trafia w odpowiedzialne miejsce. – Psów nie powinni mieć ludzie nerwowi, agresywni. By wychować zwierzę, potrzeba cierpliwości i podejścia – twierdzi Mateusz Szumniak. Uświadamia ludzi także, że utrzymanie psów kosztuje. Do tego dochodzi weterynarz, leki, nie wspominając o poświęconym czasie. – Trzeba psa wybiegać, wyczyścić, nakarmić i pobawić się z nimi, wygłaskać – zaznacza mężczyzna. Większość osób, które kupiły od niego psa, wracają by go również szkolić. Bez regularnej pracy nad psem trudno o posłuszeństwo. – Owczarki to bardzo wierne i ułożone stworzenia. Łatwo je wyszkolić. Trzeba tylko poświęcić im trochę uwagi i konsekwentnie uczyć manier – przekonuje hodowca.

Jego przygoda z owczarkami zaczęła się gdy miał 9 lat i ojciec kupił pierwszego psa, suczkę krótkowłosą. Nazywała się Odri i miała rodowód. – Choć byłem młodym chłopakiem już poczułem , że jest to początek czegoś fajnego. Tak naprawdę to dzięki tacie załapałem bakcyla do psów – wspomina Mateusz Szumniak. Z czasem zapisał się z Odri na szkolenia. Z czasem zaczął ją zabierać na pierwsze wystawy. Poznał wielu ciekawych i wartościowych ludzi. W końcu zdecydował się na drugiego, trzeciego i czwartego owczarka. Już wiedział, że chce mieć swoją hodowle. W 2002r. Zarejestrował ją pod nazwą „z Szacht Libiąskich” . Dziś pod jego opieką jest już około 20 owczarków.

Miłość do kudłatych przyjaciół Mateusz postanowił połączyć z czymś ważnym – pomaganiem. Zorganizował już 9 wystaw charytatywnych. Pierwsza odbyła się w 2009 roku na rzecz potrzebujących zwierząt w schronisku w Mysłowicach. – W kolejnych latach nasze wystawy charytatywne nabrały obrotu i rozgłosu. Były kwesty pieniężne, licytacje przedmiotów, zbiórki produktów żywnościowych dla rodzin potrzebujących, a także udzielaliśmy się charytatywnie w formie pokazów psów – wylicza hodowca z Libiąża. Co roku na specjalne zaproszenie władz miasta Jaworzno wraz z grupą pokazową udziela się podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Ostatnią naszą akcją charytatywną była Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych pod nazwą MEGA DOG SHOW połączona z wielką akcją charytatywną na rzecz dwóch chorych chłopaków. Zbieraliśmy na rehabilitacje – podkreśla mężczyzna dodając, że warto pomagać, bo dobro wraca. Cieszy się, że może łączyć przyjemne z pożytecznym. W roku 2016 założył Stowarzyszenie Szachty Libiąskie Dog Training. Powołał grupę prawie 20 osobową wraz ze swoimi psami. Jest to grupa ludzi w różnym wieku. – Łączy nas jedno: lubimy pomagać. Każdą wolną chwilę spędzamy na treningach. Ćwiczymy i wymyślamy nowe układy aby później móc występować i pokazywać nasze psy oraz ich umiejętności – podkreśla.

w hodowli posiada nie tylko długowłose ale i także krótkowłose. Szkoli psy wszystkich ras. W grupie pokazowej SZACHTY LIBIĄSKIE Dog Training są nie tylko owczarki a także inne rasy. Pies rasy doberman oraz pies rasy foksterier szorstkowłosy. W 2012r. Zapisałem się do Fanclubu Owczarka Niemieckiego, którego prezesem jest mój przyjaciel Waldemar Pypłacz. Od tamtej pory działamy razem i wspólnie organizujemy wystawy, szkolenia, złoty, pikniki oraz różne akcje, tak aby ludzie że swoimi pupilami mieli gdzie przyjeżdżać, dowiadywać się nowych rzeczy na temat psów, wymieniać swoimi doświadczeniami a także mogli pokazać swoje psiaki. Przez ostatnie dwa lata Szachty Libiąskie Dog Training podpisało kilka umów partnerskich z zaprzyjaźnionymi klubami kynologicznymi, które działają na terenie całej Polski oraz poza granicami kraju. Umowa taka ma na celu wzajemny udział w zlotach, piknikach, pokazach, wystawach oraz szkoleniach. Możliwość wspólnego organizowania imprez kynologicznych. Honorowanie swoich dokumentów hodowlanych oraz rozpowszechnianie swoich logotypów oraz elementów graficznych.

Teraz 9 grudnia odbyła się Mikołajkowa Wystawa Owczarków Niemieckich w Rudzie Śląskiej organizatorem był FANCLUB Hodowców Zwierząt Rasowych. Była to wystawa z celem charytatywnym zbierane były prezenty pod choinkę dla dzieci z caritasu. Hodowcy biorący udział w wystawie przynosili prezenty, które później przekazane zostały do caritasu. Zostałem poproszony o sędziowanie tej wystawy. Jako prezes Szacht Libiąskich miałem zaszczyt stać w ringu w roli sędziego i oceniać psy zgodnie z wzorcem anatomicznym. W wystawie brało udział. Ponad 60 psów.

[amo_member id=”2547″ item-width=”150″ align=”right” item-margin=”20″ full-width=”yes” panel=”right”]

 

Reklama sponsorowana 1
gazeta_trzebinska_1

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj