Kategorie
Aktualności Gazeta Trzebinska Pomysły Trzebinia

Stolik wolności w Trzebini, czyli jak nie zabić w sobie człowieczeństwa

Inicjatywa na teren powiatu przywędrowała z Gdyni. To właśnie tam zainaugurowano pierwsze spotkania pod hasłem Stolik Wolności. Olga Sobocińska, Maja Gidian i Adrian Turulski zachęcają do wyjścia z domu.

Jest normalnie – mówią organizatorzy. W czasie epidemii strachu i lęku, przed tym co nieuchronne, zabija się pierwiastek humanizmu i człowieczeństwa. Jest tylko praca. Nie ma wspólnot, nie ma spotkań, uścisków, pocałunków, rozmów twarzą w twarz. Jest natomiast zamordyzm mediów i części medyków, jest dystans społeczny, dezynfekcja ciała i paleta zakazów. Jest zastraszone społeczeństwo i widmo śmierci. To mocno odbija się na kondycji psychicznej ludzi. Jak wskazuje organizatorka z terenu powiatu chrzanowskiego Jelena Bojda, zewsząd docierają do niej informacje o coraz gorszym samopoczuciu mieszkańców Libiąża czy Trzebini, depresji i próbach samobójczych. To wynik tego, czym bombardują ich media. Wielu boi się wyjść, boi się kontaktów z ludźmi. Jesteśmy, jakby nie było, gatunkiem stadnym. Bez tego umieramy. Pomimo że na terenie powiatu chrzanowskiego, nie jest to medialna inicjatywa, ilość uczestników zadowala i kształtuje się w granicach 25-30 osób rotacyjne. Do organizatorki dociera wiele ciepłych słów za odwagę i wytrwałość. Nie brakuje jednak osób życzących śmierci czy bezpośredniego uszczerbku na zdrowiu.  Nie daje się zastraszyć – dodaje Jelena Bojda. Na pytanie, czy policja daje sygnały wsparcia i uznania, ucina uśmiechem.

Propagowanie wolności w dobie kryzysu wartości jest trudne, ale nie niemożliwe. Tego chcą dowieść liderzy projektu. Spotykają się w przestrzeniach wolnych od maseczek takich jak parki czy plaże. Wspólnie debatują, gotują i śpiewają.

Mylne jest postrzeganie nas jedynie jako osób młodych, nierozważnych gówniarz czy głupców, bo i z takimi komentarzami się spotykamy – twierdzą. W spotkaniach biorą udział całe rodziny, osoby starsze, prowadzący własne biznesy, prawnicy, a nawet środowiska medyczne. Wszyscy potrzebujący kontaktu z innymi. Nierzadko zdarza się, że uczestniczą osoby, do których rodzina nie chce przyjechać w trosce o jej zdrowie czy życie, a SMS lub krótka rozmowa telefoniczne jest niewystarczająca.

Zdaniem krytyków nie ma żadnych ograniczeń wolności. To fikcja i wymysł osób, dla których życie innych jest niewiele warte. Dodają, że prawdziwą lekcją wolności, a raczej jej rzeczywistego braku były czasy socjalizmu w Polsce. Ci, co mówią, że teraz nie ma wolności, to powinni pożyć w czasach komunistycznych albo i za Hitlera – komentują.

Nie tylko Gdańsk, ale także Sopot, Piekary Śląskie, Oborniki Śląskie, Wałbrzych, Wrocław czy Trzebinia. Zdaniem inicjatorów, codziennie przyłączają się kolejne miasta.

Wystartowaliśmy w Gdyni początkiem listopada. W pierwszym dniu było 5 osób, dzisiaj mamy ponad 60 osób, które nie boją się spotkać i porozmawiać – mówi Olga Sobocińska, prawniczka.

Stoliki Wolności a wsparcie lokalnego biznesu

Restauracja DeguStacja z Oborników Śląskich jest jednym z takich miejsc, gdzie z przyjemnością można dobrze zjeść i spotkać się bez ograniczeń. Jak mówi właścicielka lokali, otwarła się na wolność Dzięki temu mam klientów. To słowo klucz. Obostrzenia zabijają gastronomię. Wielu restauratorów nie przetrwa tego okresu. Małgorzata Konowałek, udostępniła lokal na spotkanie, początkowo nie myśląc o zarobku, a jedynie idei. Kiedy usłyszała pytania o rachunek, od razu zaznaczyła, że to poczęstunek na jej koszt. Uczestnicy nie dali za wygraną i zrobili zrzutkę, dzięki której zwróciły się koszty produktów. Przy kolejnym spotkaniu każdy zapłacił zgodnie z cennikiem.

Za tak pyszne potrawy nie mogliśmy nie zapłacić. Wielki szacunek dla gospodyni tego miejsca. Jak najwięcej osób powinno jeździć i pomagać rozwijać to i podobne  miejsca – twierdzą uczestnicy.

Gdzie zaczyna się wolność — pytano. Tam, gdzie kończy się strach – odpowiadają.

Kategorie
Aktualności Gazeta Trzebinska Podatki

Wywóz śmieci niszczy domowe budżety

O średnio 7,4% zdrożało utrzymanie gospodarstwa domowego, w ciągu roku 2020 r. Największy wzrost opłat w stosunku do roku 2019, odczuliśmy w gospodarce odpadami, których odbiór zdrożał o ponad połowę.

Wraz z nowym rokiem czekają nas kolejne podwyżki. W 2021 roku więcej zapłacimy za prąd i wywóz śmieci. Wzrośnie też podatek od nieruchomości.

Z szacunków HRE Investment wynika, że modelowa trzyosobowa rodzina, w listopadzie wydała na prowadzenie gospodarstw domowego 968 złotych, czyli o 56 zł więcej, niż w listopadzie ubiegłego roku. Jednak wspomniana kwota tylko w niewielkim stopniu uwzględnia zamienność czynszów. Szacunek dotyczy statystycznej rodzinny, a większość z nas mieszka w nieruchomościach, których jesteśmy właścicielami. Szacunek w ogóle nie uwzględnił rat kredytów zaciągniętych na zakup czy modernizację nieruchomości.

Najbardziej po kieszeni uderzył nas wywóz śmieci i koszt energii elektrycznej. Za prąd zapłaciliśmy o 11,7% więcej niż przed rokiem. Wywóz śmieci zdrożał aż o 53,5%. To największy wzrost w Europie!

To jednak nie koniec drożyzny. W 2021 roku z pewnością znów więcej zapłacimy za prąd. Od stycznia gospodarstwa domowe zapłacą miesięcznie o 15-20 zł więcej za prąd. Na podwyżkę składać się będzie przede wszystkim wyższa podstawowa stawka za prąd. Ponadto, czeka nas wejście w życie tzw. opłaty mocowej (na nowe inwestycje w energetyce) oraz opłaty za Odnawialne Źródła Energii. To z niej dystrybutorzy prądu płacą za odkup energii wytworzonych z małych i mikro instalacji OZE (jak np. panele fotowoltaiczne).

Spodziewać się też należy kolejnych wzrostów kosztów odbioru śmieci. Już od września, za odbiór śmieci płacimy ZMGK więcej o prawie 48%, czyli 34 zł od osoby. Jednak warunki funkcjonowania gospodarki odpadami w Polsce nie uległy zmianie. Rynek pozostaje zdemolowany tzw. ustawą śmieciową, która przyczyniła się do powstania lokalnych śmieciowych oligopoli, eliminując mniejsze firmy i konkurencję. Nie uległy też zmianie opłaty środowiskowe, ustalane w drodze rozporządzenia Ministra Środowiska. Na koniec, należy dodać zagregowane w koszcie odbioru śmieci, wzrosty kosztów zatrudnienia i wzrosty cen prądu.

Do droższego utrzymania naszych domów w roku 2021, przyczyni się też wyższy podatek od nieruchomości. Stawki od nieruchomości, ustalane przez gminy, w skali kraju będą średnio wyższe o 3,9%. W październiku Rada Miasta Trzebini przegłosowała podwyżkę podatków od nieruchomości o 5-7%, w zależności od wykorzystania powierzchni. Stawki wejdą w życie od stycznia 2021 r.

Emil Krawczyk

Kategorie
Aktualności Alwernia Gazeta Trzebinska

Alwernia zabezpieczyła się przed wykluczeniem komunikacyjnym.

Uchwałą Rady Miejskiej zabezpieczono środki finansowe na połączenia z resztą miejscowości powiatu chrzanowskiego.

Potrzeba jest relacji powiatowych, o które zadbano — mówi Burmistrz Alwerni. Mieszkańcy nie zostaną wykluczeni komunikacyjnie, wbrew niektórym doniesieniom. 200 tys. rocznie przez najbliższe 3 lata dołoży Gmina na zapewnianie codziennych połączeń z Chrzanowem i Trzebinią. Jak wskazuje Beata Nadzieja — Szpila, nikt w Alwerni nie śpi, ale nie ma w tej chwili sygnałów, tym samym potrzeb, funkcjonowania kolejnych przewoźników. Już teraz jeździ przewoźnik otrzymujący dofinansowanie z funduszy samorządowych. Burmistrz nie składała wniosku do Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, który dofinansowuje połączenia komunikacji miejskiej tylko w obrębie własnej gminy. Jeżeli chodzi o współfinansowanie przewozów w granicach powiatu ze źródeł zewnętrznych.

To powiat chrzanowski powinien złożyć taki wniosek, bo to w jego kompetencji jest zapewnienie połączeń międzygminnych. My jako Alwernia, możemy starać się o finansowanie jedynie w obrębie Gminy — komentuje B.N. Szpila. To w tej chwili są bardzo niewielkie kwoty, z którymi sobie radzimy.

Krytyka niekoniecznie idzie w parze z rzeczywistym obrazem realnych działań. Rozwiązania, jakie w tej chwili zapewnia gmina Alwernia, są dobre, komentuje Burmistrz. Połączenia są zsynchronizowane, np. zazębiają się kursy Grojec — Alwernia — Kraków. Gmina dodatkowo niewielkim sumptem (1500 zł/m-c) dopłaca do przewozów na trasie Nieporaz — Krzeszowice. Połączenia na szczeblu powiatowym należą do zadań rady powiatu. Gmina Alwernia, zabezpieczyła jednak środki na newralgiczne trasy:

  • Grojec — Kwaczała — Chrzanów i Trzebinia.
  • Źródła — Brodła — Regulice — Trzebinia.

Mieszkańcy nie zgłaszają mi w tej chwili zapotrzebowania na zwiększenie kursów – dodaje.

Kategorie
Aktualności Chrzanów Kultura

Miasto montuje telebim. Mieszkańcy rozczarowani postawą radnych i burmistrza.

Telebim ma wprowadzić nową jakość obrazu i być lepiej wykorzystywany przy okazji imprez gminnych — komentuje Aneta Drzewiecka, dyrektor chrzanowskiego MOKSiR.

Nie tego oczekiwaliśmy — mówi część mieszkańców i negatywnie ocenia nowy telebim za ponad 150 tysięcy złotych.

To niepotrzebny wydatek. Są znacznie pilniejsze sprawy w mieście — twierdzi część chrzanowian. Nie szczędzą słów krytyki pod adresem Burmistrza i Rady Miejskiej. Uważają, że ich głos został zlekceważony. Władza jest rozrzutna i dała temu wyraz — dodają niezadowoleni.

Dotychczasowy telebim był w bardzo złym stanie technicznym, co można było zaobserwować. Niska jakość wizualna puszczanych materiałów, niedziałające nagłośnienie i częste awarie wyświetlacza nie wpływały na pozytywny odbiór urządzenia. To mogło przyczyniać się do niewielkiego zainteresowania ze strony reklamodawców, których środki pokrywałyby konserwacje i koszty stałe jego funkcjonowania.

To będzie zupełnie nowa jakość obrazu — komentuje dyrektor jednostki. To przełoży się znacznie na odbiór kina letniego czy występów artystycznych. Wprowadzamy więcej rozwiązań, których do tej pory nie było. Mamy pozyskanych partnerów m.in. Unimetal Recykling czy Veolia Południe, których oferty reklamowe będą systematycznie ukazywały się na urządzeniu. 

Mieszkańcy narzekali przede wszystkim na mocny, jaskrawy obraz, który oślepiał. Nowe urządzenie ma automatycznie regulować natężenie światła i dostosowywać się do warunków panujących na polu. Zdaniem Anety Drzewieckiej, znacznie zwiększy się przyjemność z patrzenia, chociażby na transmisje z meczów przy okazji uruchomienia strefy kibica, gdy wróci wszystko do normalności czy spektakli teatralnych, które ze względu na mocne ograniczenia w dostępie do sali kinowe, telebim będzie ich uzupełnieniem.

Mieszkańcy nie ukrywają swojego zdziwienia i odpowiadają — Nie potrzeba takich inwestycji w dobie łatwego postępu do internetu i dużo tańszych rozwiązań. To fanaberia i niegospodarności w czasie kryzysu — mówią. Wystarczy transmisja w internecie i dobra jakość internetu. 

Czy wpływy z reklam pokryją koszty działania urządzenia?

Jak informuje Dyrektor, do tej pory było różnie. Umowy reklamowe były na zasadzie barteru, jednak dla MOKSiR-u było to opłacalne. – Ciężko mi to dokładnie przełożyć na bilans zysków i strat. Barter to specyficzna wymiana usługi finansowej — dodaje. W biurze rady, pojawiła się jednak analiza finansowa za ostatnie dwa lata i trzy ostatnie kwartały 2020 roku, o którą wnioskował przewodniczący komisji rewizyjnej Krzysztof Kasperek. Na ostatnią sesję rady miasta w Chrzanowie, trafiła odpowiedź i najgorszy pod względem przychodów okazuje się właśnie 2020 rok. Ostatnie 9 miesięcy to koszty eksploatacyjne, w tym zużycie energii elektrycznej na poziomie 22 690,50 tys. złotych w stosunku do przychodów wynoszących 9 132,12 tys. złotych. 

Przeważały reklamy  i komunikaty organizacji pożytku publicznego, straży pożarnej czy policji. Pojawiały się informacje ze szpitala i jednostek samorządowych oraz organizacji kulturalnych. 

Poprzednie lata kształtowały się znacznie lepiej:

  • 2018 – koszty 28 041,80 zł, przychody 53 841,06 zł
  • 2019 – koszty 29 074,29 zł, przychody 27 421,06 zł

Galeria Sztuka

Zmianie ulegnie funkcjonalność Galerii Sztuki. Możliwe, że uda nam się zrobić wirtualne zaproszenia do galerii z elementami wyjścia na zewnątrz. MTS jest również zainteresowany wykorzystaniem telebimu, jednak jak podkreśla Dyrektor, są to bardzo początkowe rozmowy.

Kategorie
Aktualności Chrzanów Rozwój i technologia

Chrzanów z nagrodą za najlepszą identyfikację miasta.

Projekt wykonany przez warszawskie biuro Redkroft otrzymał pierwszą nagrodę w kategorii dla instytucji publicznych. Ta prestiżowa nagroda jest przyznawana przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowe z Warszawy, wspierającej i promującej rozwój polskiego designu. Projekt Roku to pierwszy w Polsce konkurs projektowania graficznego, który wykracza poza ocenę estetyczną, poddając refleksji funkcje designu oraz odpowiedzialność społeczną twórców. Całość kosztowała 76 tysięcy złotych. To nawiązanie do kolejowych tradycji miasta i historii. Kreski poziome są wyprowadzone z herbu. Pozostałe z koła lokomotywy.

Pomału zmieniamy Gminę, zaczynając od zmian wizerunkowych — komentuje Robert Maciaszek

Na całość składa się księga znaków, przygotowanie materiałów urzędowych, plakatów miejskich, projekty nośników reklamowych, filmy promocyjne i prezentacje. Jak zaznacza Burmistrz, trwa równocześnie budowa nowej strony internetowej. Ma być innowacyjna i funkcjonalna.

Szerzymy świadomość „dobrego projektowania” i potrzebę inwestycji w profesjonalny design jako praktyczne narzędzie zarządzania marką i strategią firmy — piszą twórcy.

Chrzanów przeszedł rebranding.

Robert Maciaszek chce w ten sposób zbudować pozytywny wizerunek gminy i wprowadzić porządek między innymi w dokumentacji samorządowej i komunikacji z mieszkańcami. Identyfikacja dotyczy nie tylko urzędu, ale wszystkich jednostek samorządowych. Pływalnia w Chrzanowie, Muzeum, MOKSIR, TBS czy Nadleśnictwo otrzymały nową szatę graficzną. Poprawie uległ herb, którego kreska rodem z lat 90, nabrała szlachetności i współczesnego charakteru. Do tej pory zbyt kanciasty nie prezentował się estetycznie na dużych drukach. W tej chwili wszystko jest bardzo przejrzyste, czyste i czytelne. Powstały dwie wersje, kolorystyczna i czarno-biała.

Pracownikom jednostek miejskich zależało na zbudowaniu systemu i pokazaniu mieszkańcom, że miasto ma dużo do zaoferowania i że to, co robi jest spójne — merytorycznie i wizualnie. Jednocześnie celem było zachowanie i podkreślenie odrębności tematycznej obszarów działalności — każda jednostka ma własny sygnet i kolorystykę przypisaną danej kategorii: kultura, zdrowie, sport i edukacja — wyliczają projektanci.

Wiele elementów jest już wdrożonych. Wymianie uległ biały papier używany do tej pory w dokumentacji. Jest teraz szary i z recyklingu. Identyfikacjami operuje się już od tamtego roku, a na bieżąco ujednolica się tabliczki z nazwami ulic zgodnie z nowymi wytycznymi. Zerwaliśmy z chaosem i miszmaszem — dodaje burmistrz.

Jury, doceniło przede wszystkim hasło przewodniego To ja Chrzanów. Dystans i żartobliwość w połączeniu z profesjonalnym podejścia do formy formalnej i nieformalnej zadecydowało o przyznaniu pierwszego miejsca.

Mieszkańcy mają wątpliwości.

Opinia mieszkańców jest miażdżąca. Dla części logo nie oddaje ducha miasta i nie widzą powiązania z kolejowym charakterem miasta. Zarzucają działania robione od końca. Brakuje zakładów pracy i miejsc, które mogłyby wyhamować tendencję do opuszcznania miasta przez młodych ludzi. Mało widoczna jest korelacja pomiędzy nowym logo a podejmowanymi działaniami na rzecz budowy obwodnicy i odciążenia głównych dróg w mieście, powstania nowych miejsc pracy czy ukierunkowania działań na turystykę.

Słabe to logo, bardzo słabe, nie nawiązuje zupełnie do niczego. Zlikwidowano informacje turystyczną a oni chcą byc przyjaźni turystą— piszą internauci.

Kategorie
Aktualności Babice Gazeta Trzebinska Rozwój i technologia

Centrum Babic to przestrzeń dla pszczół i ludzi

Nie tylko miejskie ule na dachach, ale także całe centra miast i wsi mogą oddziaływać na rzecz tych pożytecznych owadów. Babice przestrzeń wspólną dedykują nie tylko ludziom, ale także zagrożonym wyginięciem pszczołom.

W całym programie rewitalizacji centrum wsi nie ujęliśmy zieleni wysokiej. Finansowanie elementów miododajnych idealnie wpisało się w ten fragment projektu i tym samym można było dopełniać przestrzeń drzewami takimi jak lipa, klon czy wiśnia, nie tylko pięknymi wizualnie, ale także z pożytkiem dla pszczół — wyjaśnia Radosław Warzecha.

To nie pierwsza akcja tworzenia pożytku dla owadów. Od samego początku zakłada się sadzenie drzew rodzimych na tym terenie. Nie idziemy z trendem w kierunku tuji czy innych tego typu krzewów, które niewiele nam dają — komentuje wójt. W ramach wcześniejszych projektów przy przedszkolu nasadzono kilka sztuk klonów zwyczajnych, jak również kilka sztuk przy wiejskim deptaku.

Dzisiaj Centrum Babic wzbogaciło się o kolejnych 13 drzew miododajnych, posadzonych wzdłuż ulicy ks. J. Kosowskiego. To wynik grantu przekazanego Stowarzyszeniu Sympatyków Babic IMPULS, dofinansowanego ze środków Województwa Małopolskiego. Drzewa stworzą bazę pożytkową dla pszczół i owadów zapylających. W ten sposób chcą ochronić owady narażone na utratę siedlisk i tworzyć nowe.

W tej chwili prawie 50 drzew będzie służyło pszczołom i wzbogacało Plac Mogilnickiego. Istniejący w miejscowości szlak pszczeli, dopełnia ten program. Wśród drzewostanu, jaki został ujęty, są także drzewa wiśni. To nietypowe dla typowych w tym czasie rozwiązanie zazieleniania i nasadzania obszarów ścisłego centrum, ma wg. opinii wójta wnosić sielski i przyjazny charakter. Chcemy, aby było kolorowo, pachnąco i nieszablonowo — dodaje. Uzupełnieniem będą dwa klony z rodziny A. platanoides, o charakterystycznym bordowym kolorze liści.

Mieszkańcy krytykują wycinkę starych drzew.

Mieszkańcy wsi wskazują niekonsekwencję w działaniu, ze względu na wycięcie dorodnych i starych drzew na potrzeby rewitalizacji. Pytają, dlaczego nie można było ująć ich w program odnowy.

Wójt wyjaśnia, że to nie wynik fanaberii a opinia dendrologów. Pierwotnie taka ewentualność była, jednak opinia specjalistów rozwiała ten pomysł. Lipy były bardzo mocno uszkodzone — opiniuje wójt. Dendrolodzy z usług komunalnych z Oświęcimia wykonali audyt i ocenili, że doszło do zniszczenia poprzez niewłaściwe ich odcinanie. Decyzja o wycince była podyktowana względami bezpieczeństwa. Radosław Warzecha nie chciał dopuścić do sytuacji jak w Chrzanowie, kiedy drzewo zabiło człowieka.

Drzewa obcięto do wysokości czubka. Lipa szybko się regeneruje i zaczęły wyrastać nowe gałęzie, ale doszło do szybkiego i systematycznego niszczenia drzewa przez jego okaleczenie — komentuje zarzuty wójt. Takich drzew mamy jeszcze kilka, więc można namacalnie stwierdzić, jak fatalną pracę ktoś wykonał.

Pszczoły wymierają.

Pszczoły nie zagrażają w żaden sposób człowiekowi. Niestety wiedza na ich temat zostaje rozmywana i wielu porównuje je do osy. To kardynalny błąd. Pszczoły nie tylko nie stanowią niebezpieczeństwa w wymiarze fizycznym, co dzięki zapylaniu możemy kosztować wiele warzyw czy owoców. Bez zapylania stracimy 30% tego co teraz spożywamy. Pszczół nie wolno zabijać. Samorządy coraz częściej sprowadzają te właśnie owady do swoich siedzib.

Badania z 2019 roku wykazały zmniejszanie się populacji pszczół o 2,5 procent rok w rok. Tak ważne elementy dla naszego ekosystemu mogą przy tej tendencji zostać utracone. To jednak działalność człowieka jest dla nich destrukcyjna. Nadmierne używanie pestycydów, czy powszechnie stosowanego insektycydu z grupy neonikotynoidów, także używanie antybiotyków i środków eliminujących roztocza ma mieć wpływ na masowe wymieranie tego gatunku.

Kategorie
Aktualności Gazeta Trzebinska Pomysły Trzebinia

Balaton ma przyciągać nowymi atrakcjami, to jednak wzbudziło sprzeciw mieszkańców.

Jest atrakcja i nowe przedsięwzięcie, ale także oburzenie mieszkańców. Nowy projekt, który w zamyśle ma uatrakcyjnić Balaton i otworzyć go na całoroczne formy rekreacji i sportu, dzieli mieszkańców. Zatapianie wraków pełnych chemii nie jest dobrym pomysłem — oceniają internauci, jednak właściciele bazy nurkowej Octopus odpowiadają — Nie ma obaw o żadne zanieczyszczenie czy uszczerbek estetyczny. Wszystko jest doprowadzone do stanu niezagrażającego faunie i florze, a z perspektywy plażowicza i amatora kąpieli niewidoczne. Dodają, że to, co w tej chwili znajduje się na zdjęciach, nie przybrało ostatecznej formy.

Nurkowie planują wyczyścić z mułu torowisko i ustawić na nim przewrócony wózek wydobywczy, ale także na bazie tego stworzyć podwodne muzeum honorując przemysłową historię Trzebini. Dodatkowo w przyszłym roku zostaną przekazane kolejne figury świętych od piekarzanina z pracowni figur sakralnych. Docelowo będą one w pozycji pionowej, więc jak zaznacza Krzysztof Wichter, nie należy się sugerować dzisiejszymi zdjęciami.

Przed nami jeszcze ustawianie figurek w docelowej pozycji — zaznacza nurek.

Właściciel klubu dodaje, że po raz 3 będzie organizowane wielkie sprzątanie dna kamieniołomu, przypominając, że ostatnim razem wybrano ponad 700 kilogramów wszelkiej maści śmieci. Warto zaznaczyć, że jest to działanie pro bono. Początkiem grudnia rozpocznie się akcja czyszczenia Balatonu.

Dodatkowo z informacji uzyskanych od Burmistrza Jarosława Okoczuka, wiemy, że samochód, który wylądował w wodzie, nie jest wrakiem, jak to mylnie użyto tej formy, a pojazdem zarejestrowanym, stanowiący własność instruktorską Krzysztofa Wichtera, na którym odbywają się zajęcia instruktorskie komercyjne jak również w ramach służb. Sprzęt w całości został pozbawiony elementów mechanicznych i oczyszczony z olejów.

Ludzie z takimi uprawnieniami są godni zaufania i póki co, robią kawał dobrej roboty — komentuje Burmistrz Trzebini.

Nie tylko sport, ale pomoc i treningi.

Krzysztof Wichter z klubu płetwonurków przekonuje, że zatopione samochody posiadają wymiar nie tylko czysto rozrywkowy, ale także praktycznej nauki.

Strażacy z powiatu chrzanowskiego odbędą specjalistyczne szkolenia, właśnie na samochodach. Tylko w praktyce można wyuczyć się poręczowania, zachowania na wraku pod wodą, czy przeprowadzenie szybkiej i skutecznej akcji wyciągania poszkodowanego z zatopionego samochodu.

Nurkowie będą przeprowadzali kursy wśród strażaków, nie tylko tych zawodowych, ale także ochotników. Mają już pierwszą chętną grupę z Chrzanowa. Samochody są przy tym niezbędne — dodają. Balaton to idealne miejsce szkolenie, ponieważ nie jest za głębokie, posiadając 12 metrów do dna i ma odpowiednio dobrą przejrzystość.

Burmistrz nie wiedział o planach zatapiania elementów, ale wspiera rozwój Balatonu na wielu obszarach.

Figury naturalnej wielkości, samochody i składowe nawiązujące do przemysłowej historii wyrobiska mają stać się integralną częścią dna Balatonu. Od lat zatopione elementy wyrobiska nie przeszkadzały mieszkańcom — komentują pozytywnie nastawieni do realizacji internauci i dodają — to rzeczywiście uatrakcyjni nasz region. Płetwonurkowie przyznają, że to jest gra o wpisanie Balatonu jako miejsca nurkowego na wysokim poziomie. To tutaj mają szkolić jaskiniowi nurkowie, a kolejne sekcje czekają w kolejce na rozwój wydarzeń. Po rozmowie z Burmistrzem wiemy, że zależy mu na całorocznym rozwoju obiektu i kibicuje wszelkim działaniom.

Faktem jest, że Burmistrz nie miał świadomości o podjętych przez nas działaniach zatapiania figur, co należy podkreślić, ale dzierżawiąc teren, to my odpowiadamy swoimi nazwiskami i firmą za całość inwestycji.

Właściciel uspokaja i przekonuje — tutaj nie ma mowy o zanieczyszczeniu zbiornika. Kontrola WIOŚ również nie wykazała zanieczyszczenia akwenu. Nie bylibyśmy na tyle mało roztropni, aby doprowadzać do katastrofy ekologicznej i na własne życzenie ponosić konsekwencje prawne czy finansowe. Jako nurkowie dbamy o tak wartościowe miejsca, nie tylko sprzątając, ale także jak co roku w niewielkim stopniu zarybiając, w tym wypadku karpiami czy uniemożliwiając zabijanie dorodnych trzebińskich sumów, przez tutejszych wędkarzy.

Balaton w ocenia nurków, spełnia wszystkie kryteria wpisania go do ogólnopolskiej bazy nurkowej o wysokim standardzie.

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Chrzanów Gazeta Trzebinska

W Chrzanowie powstanie kolejnych 170 mieszkań? To byłby duży impuls do rozwoju miasta.

Jeszcze w tym tygodniu zostanie podpisany akt notarialny na sprzedaż gruntów pod osiedle mieszkaniowe na chrzanowskich Kątach. Deweloper z Katowic, nabędzie działkę pomiędzy ulicami Partyzantów, Śląską a Leśną.

W sąsiedztwie centrum sportowo-rekreacyjnego i drogi 79 powstanie osiedle mieszkaniowe. Jak informuje Burmistrz Robert Maciaszek, grunt pozyskała dobrze znana firma deweloperska DomBud z Katowic. Właściciel takich projektów jak Chrzanowskie Błonia przy ul. Partyzantów czy osiedle domów wielorodzinnych przy ul. Botanicznej. W niedługim czasie rozpocznie się budowa, nowoczesnego zespołu budynków ze zmodernizowaną przestrzenią rekreacyjną w sąsiedztwie. Właściciel działki nie zdradza jednak szczegółów co do ostatecznej ilości mieszkań i ich rozłożenia, jednak potwierdza, że będzie to zabudowa wielorodzinna. Parametry działki wskazują, że jej wielkość jest bliźniacza w stosunku do tej zabudowywanej przy ul. Partyzantów.

To bardzo dogodna lokalizacja. 3 minuty drogi samochodem do Starostwa i najważniejszych urzędów i 5 minut do centrum miasta. Dodatkowo bliskie sąsiedztwo drogi 79 umożliwi szybkie dotarcie do Libiąża czy Jaworzna bez konieczności stania w korkach.

DomBud już teraz realizuje duży projekt mieszkaniowy w pobliżu centrum i najwidoczniej widzi potencjał drzemiący w mieście. Burmistrz zadeklarował, że część zarobionej kwoty w ramach zakupu działki, zostanie przeznaczona między innymi na rewitalizację otwartych basenów i stadionu sportowego na Kątach.

Umowa zostanie podpisana we czwartek i od tego momentu deweloper będzie miał 3 lata na rozpoczęcie inwestycji. Cała transakcja opiewa na kwotę 2 800 000 tysięcy złotych brutto. Gmina zyska na tym ponad 2 mln złotych.

Fot poglądowa: Echo Investment

Kategorie
Aktualności Chrzanów Gazeta Trzebinska Trzebinia

Mieszkańcy mają dosyć dewastacji

Nie tylko osiedle Widokowe boryka się z problemem wandalizmu. Park przy Dworze Zieleniewskim, trzebiński Rynek, osiedle Krze, a także Trzebionka borykają się z plagą dewastacji mienia.

W Chrzanowie połamane ławki i wyrwane kosze również kłują w oczy mieszkańców. Skala tego jest coraz większa, a odpowiedzialnych brak. Samo wykroczenie, ma znamiona nikłej szkodliwości.

Za zniszczenie, przesunięcie czy usunięcie znaku drogowego taka kara wynosi do 5 tys. złotych. Mieszkańcy mają dość wandalizmu i szykują akcję miejską. Grafitti to kolejny problem, który należy liczyć w tysiącach, ponieważ preparaty poliuretanowe nie należą do tanich, a należy wziąć pod uwagę, że wieczne także nie są.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, kryterium rozdzielającym odpowiedzialność za przestępstwo i za wykroczenie zniszczenia mienia jest wartość wyrządzonej szkody. Szkoda to w tym wypadku nic innego, jak różnica między wartością rzeczy przed i po zniszczeniu, uszkodzeniu lub uczynieniu jej niezdatną do użytku. Inaczej to samo ujmując, jest to koszt przywrócenia stanu sprzed popełnienia czynu zabronionego — informują Niezależni Adwokaci.

Koszty modernizacji i naprawy są olbrzymie. Ponoszą je sami podatnicy. Ważne jest wzięcie spraw we własne ręce. Chociaż przykład dewastacji nad Balatonem odstępuje od reguły. Wtedy sprawcy, po groźbach Burmistrza, sami usunęli szpecące napisy na szklanych balustradach i drewnianych elementach. Chociaż w tym drugim przypadku, zacieki i „blizny” po napisach nadal są widoczne. Publikujcie zdjęcia zniszczonej lub uszkodzonej małej architektury. Jakie wg. czytelników powinny obowiązywać kary za takie wybryki?

Fot. Wojciech Hajduk

Kategorie
Aktualności Gazeta Trzebinska

Żandarmeria Wojskowa wkracza na ulice

Do 28 października potrwają wszystkie antyrządowe manifestacje.

Po tym dniu wszelkiego rodzaju protesty i spacery przeciwko rządowi będą nielegalne i zabronione. Tak mówi zarządzenie 180 Prezesa Rady Ministrów. Wtedy do pomocy Policji zostanie przydzielona Żandarmeria Wojskowa.

Żołnierze ŻW udzielą od dnia 28 października 2020 r. do dnia odwołania stanu epidemii pomocy Policji w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.To nic innego jak poskromienie nabierających na sile manifestacji, praktycznie wszystkich grup społecznych.

Dla obserwatorów sytuacja była celowa. Wywołanie strajków dało zielone światło na nakładanie kolejnych obostrzeń, a być może wprowadzenie stanu wyjątkowego. To pretekst do zamknięcia całego kraju — komentują. Jeśli do piątku gwałtowny wzrost zakażeń nie zwolni, może zostać wprowadzony pełny lockdown. Wyjście z domu tylko z ważnych powodów — podają źródła rządowe.