Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Trzebinia

Planowana jest budowa dużego osiedla w ścisłym centrum Trzebini

Sporo się dzieje na rynku nieruchomości w powiecie chrzanowskim. Nie tylko w Chrzanowie trwa budowa nowych mieszkań, także w Trzebini ma powstać osiedle z prawie 400 lokalami mieszkalnymi. Inwestor postawi na wysoką jakość i estetykę?

Firma Kris-Bud chce wybudować duże osiedle mieszkaniowe w obrębie już istniejącego osiedla Widokowego w Trzebini. Ostatecznie radni dali zielone światło na tego typu inwestycje i czekają na wbicie pierwszej łopaty. Jak mówią, inwestor bierze na siebie całe zadanie, czyli budowę mieszkań, budowę dróg wewnętrznych i podłączenie mediów.

Trzebinia z potencjałem mieszkaniowym.

Trzebinia i Chrzanów są coraz bardziej atrakcyjne w oczach mieszkańców Krakowa. Bliskość węzła autostradowego i budowa szybkiej kolei między Krakowem a Katowicami jest atutem. Już teraz zauważalny jest znaczny wzrost rejestracji z blachami KR czy KRK. Wielu jednak poddaje pod wątpliwość, czy przez brak strategii rozwoju, i wieloletnie zaniedbania w kwestii rozbudowy dróg, stan infrastruktury jest gotowy na kolejne setki samochodów. To bardzo dobrze, że będą mieszkania. One są potrzebne, komentują mieszkańcy, jednak brak alternatywnych dróg i obwodnicy, będzie sprzyjał jeszcze większemu paraliżowi komunikacyjnemu. Deweloper będzie musiał zatroszczyć się dodatkowo o dostęp do usług, także przedszkoli i szkół. Wprawdzie szkoły są w niewielkiej odległości, jednak przy dużych projektach budowlanych, zgodnie z procedurami administracyjnymi w budownictwie, inwestor winien otrzymać zaświadczenia, że w placówkach oświatowych będzie wystarczająca liczba miejsc dla nowych uczniów. Jeśli deweloper nie zapewni miejsc w szkołach, to musi zapewnić transport dla uczniów.

W styczniu zostanie podpisany akt notarialny sprzedaży wieczystej terenu przy ulicy Młoszowskiej. Początkowo w tym miejscu, miał powstać kompleks wielorodzinny, w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Deweloper, firma Kris-Bud z Trzebini nie zmienia planów i zakłada budowę siedmiokondygnacyjnych budynków. Do takiej wysokości pozwala zapis w planie zagospodarowania przestrzennego. To właśnie ta firma wygrała, bo jako jedyna stanęła do przetargu. Na zakupionym terenie może powstać nawet 5 takich budynków.

Równocześnie o zakup terenu wnioskuje innych lokalny przedsiębiorca firma DOMIX. Na razie jest to deklaracja, jednak planuje on nabyć działkę, i postawić na niej kolejne 30 domów.

Niewielki zysk dla budżetu.

Wielu radnych z zachwytem patrzy na rozwój rynku mieszkaniowego w mieście, jednak dla części, kwota zakupu jest zbyt mała. Prawie 2 hektarowy teren, został kupiony za 2 170 500 zł brutto. Po odliczeniu podatku, jaki musi zapłacić Gmina, w budżecie pozostanie niewiele ponad 1 600 000 tys. złotych.

Fot. Inwestycja o podobnych parametrach, czysto poglądowa.

Kategorie
Babice Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska

Nowa jakość przestrzeni publicznej w Babicach. Czas na kolejne inwestycje.

Rewitalizacja Babic nabrała rozpędu. Centrum przeszło metamorfozę i z dumą można powiedzieć, że wita w XXI wieku. Odnowione, zyskało miejsca parkingowe, skwer i plac pod wydarzenia kulturalne i religijne. W wygospodarowanym sektorze będą w przyszłości odbywały się odpusty, a także ważne okoliczności upamiętniające historię regionu i kraju. Również pawilon handlowy początkiem przyszłego roku przejdzie metamorfozę. Nie wszyscy jednak z aprobatą oceniają projekt. Sceptycy twierdzą, że jest zbyt toporny i mało nowoczesny, a także zarzucają brak zieleni. Z tymi zarzutami nie zgadza się wójta wsi. Czego jednak władza w Trzebinii i Chrzanowie powinna się uczyć od Radosława Warzechy?

  • W nowym pawilonie pozostaną 4 gminne punkty handlowe i 2 prywatne. Znalazło się miejsce pod przyszłą gastronomię.
  • Powstanie serwerownia, toalety publiczne i kotłownia.
  • Koszt modernizacji to ok. 3 mln złotych.
  • Drugi etap rewitalizacji rozpocznie się początkiem 2021 roku.
  • Szykuje się budowa obwodnicy Olszyn-Jankowic to koszt kilku milionów złotych .
  • Trwa podłączanie mediów pod działki inwestycyjne w strefie gospodarczej.
  • Strefa gospodarcza jest na ukończeniu. Na wiosnę budowa dwóch zakładów przemysłowych.

Plac Mogilnickiego w nowej odsłonie.

To był ostatni dzwonek na tak dużą inwestycję, zaznacza Wójt Babic. Zamiast rozpadających się bud, spójny architektonicznie pasaż handlowy. Wiele drzew dekoracyjnych i z pożytkiem dla pszczół, jak klony, lipy i wiśnie. Dwa funkcjonalne tarasy z małą architekturą przyjazną dzieciom i seniorom. Toalety publiczne i możliwość połączenia się z Wi-Fi. Do takiej wizji dojrzały Babice i taką wizję krystalizuje wójt Radosław Warzecha.

Przed nami ostatni etap, który rozpoczniemy początkiem roku. Pasaż handlowy przejdzie metamorfozę. Będzie przede wszystkim spójny architektonicznie, nowoczesny i dostosowany do nowych czasów. Do tej pory nie było nawet toalet w pawilonach handlowych. Teraz wchodzimy w XXI wiek — komentuje wójt.

Ponad 50 drzew miododajnych pojawiło się w obrębie placu. Będą pełniły nie tylko funkcję dekoracyjną, ale przede wszystkim służyły pszczołom w ramach programu skierowanego do powiększania populacji tych owadów. Stare, rozpadające się pawilony handlowe, zamienią się w nowoczesny pasaż z ogólnodostępnymi szaletami. Całość prac potrwa najpóźniej do grudnia przyszłego roku.

Początkiem marca rozpoczną się prace modernizacyjne przy pawilonie. Klepisko, które w tej chwili pełni rolę parkingową, otrzyma trawę i częściowy taras. Dobudowany zostanie pawilon, w którym włodarz widziałby powstanie gastronomii, jednak to rynek i ostateczne potrzeby zweryfikują przeznaczenie, pod jaki rodzaj działalności będzie on oddany.

Radosław Warzecha nie ukrywa zadowolenia z porozumienia pomiędzy właścicielami dwóch boksów handlowych. Początkowo było to bardzo problematyczne, ponieważ obiekty są własnościowe. Wykluczające jest wciągnięcie ich w proces rewitalizacji na koszt gminy. Nie było wtedy jasne czy na taką inwestycje mogą sobie przedsiębiorcy pozwolić. Udało się osiągnąć konsensus dzięki, któremu powstanie pasaż z prawdziwego zdarzenia.

Dotychczasowi dzierżawcy deklarują chęć kontynuowania działalność. Nie ma w planie podnoszenia uchwałowo stawek czynszowych, jednak automatycznie pojawią się koszty stałe za ogrzewanie i przyłącze kanalizacyjne.

Strefa inwestycyjna gotowa do zabudowy i szereg nowych inwestycji.

Pomimo kryzysu wywołanego ogłoszeniem stanu pandemii, zainteresowanie strefą jest coraz większe. W tym roku gmina sprzedała dwie działki, Na wiosnę zostaną wbite łopaty pod budowę nowych zakładów. Jedna z firm zajmuje się produkcją materiałów ogniotrwałych i jest to działalność polsko-angielska, druga należy do lokalnych przedsiębiorców z Trzebini. Budowa wpłynie na większe zainteresowanie strefą.

W styczniu kolejnych 7 działek zostanie wystawionych na sprzedaż. Wójt zaznacza duże zainteresowanie, co przełoży się na większe wpływy w budżecie. A mowa o ponad 3,5 mln złotych dodatkowych środków.

Zainteresowanie przyrasta nasze oczekiwania — dodaje wójt.

Do końca marca zakończy się budowa pełnego układu drogowego wa strefie wraz z oświetleniem i odwodnieniem. Prace powinny ruszyć jeszcze w tym miesiącu. Pieniądze na pewno przydadzą się na kolejne projekty gminie. Niebawem ruszy budowa obwodnicy Olszyn i Jankowic. Udział gminy jest na poziomie kilku milionów złotych. Przy szkole w Jankowicach wybudowana zostanie sala gimnastyczna. Modernizacja OSP w Rozkochowie także jest wpisana w plan inwestycyjny.

Podatkowe eldorado.

Gmina poczuła temat strefy aktywności gospodarczej dla generowania większych dochodów bieżących. Posiada przy tym całkiem przyzwoity poziom podatków, który wynosi połowę tego co narzuca ministerstwo. Tego brakuje w Trzebini, która ma najwyższy poziom podatków w powiecie. Radosław Warzecha nie myśli o radykalnej polityce podatkowej, jak wyjaśnia, po uchwale podatkowej przyjętej przez gminę, poziom podatków podniósł się jedynie o poziom inflacyjny.

Fot. Gmina Babice

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Chrzanów Gazeta Trzebinska

W Chrzanowie powstanie kolejnych 170 mieszkań? To byłby duży impuls do rozwoju miasta.

Jeszcze w tym tygodniu zostanie podpisany akt notarialny na sprzedaż gruntów pod osiedle mieszkaniowe na chrzanowskich Kątach. Deweloper z Katowic, nabędzie działkę pomiędzy ulicami Partyzantów, Śląską a Leśną.

W sąsiedztwie centrum sportowo-rekreacyjnego i drogi 79 powstanie osiedle mieszkaniowe. Jak informuje Burmistrz Robert Maciaszek, grunt pozyskała dobrze znana firma deweloperska DomBud z Katowic. Właściciel takich projektów jak Chrzanowskie Błonia przy ul. Partyzantów czy osiedle domów wielorodzinnych przy ul. Botanicznej. W niedługim czasie rozpocznie się budowa, nowoczesnego zespołu budynków ze zmodernizowaną przestrzenią rekreacyjną w sąsiedztwie. Właściciel działki nie zdradza jednak szczegółów co do ostatecznej ilości mieszkań i ich rozłożenia, jednak potwierdza, że będzie to zabudowa wielorodzinna. Parametry działki wskazują, że jej wielkość jest bliźniacza w stosunku do tej zabudowywanej przy ul. Partyzantów.

To bardzo dogodna lokalizacja. 3 minuty drogi samochodem do Starostwa i najważniejszych urzędów i 5 minut do centrum miasta. Dodatkowo bliskie sąsiedztwo drogi 79 umożliwi szybkie dotarcie do Libiąża czy Jaworzna bez konieczności stania w korkach.

DomBud już teraz realizuje duży projekt mieszkaniowy w pobliżu centrum i najwidoczniej widzi potencjał drzemiący w mieście. Burmistrz zadeklarował, że część zarobionej kwoty w ramach zakupu działki, zostanie przeznaczona między innymi na rewitalizację otwartych basenów i stadionu sportowego na Kątach.

Umowa zostanie podpisana we czwartek i od tego momentu deweloper będzie miał 3 lata na rozpoczęcie inwestycji. Cała transakcja opiewa na kwotę 2 800 000 tysięcy złotych brutto. Gmina zyska na tym ponad 2 mln złotych.

Fot poglądowa: Echo Investment

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Podatki

Zmiana cen na autostradzie A4. Taniej od 3 do 5 zł na każdej bramce.

Od 1 stycznia 2020 r. Stalexport Autostrada Małopolska S.A. wprowadza preferencyjne stawki opłat za przejazd A4 Katowice – Kraków dla użytkowników automatycznych metod płatności. Kierowcy zaoszczędzą, w zależności od kategorii pojazdu, od 3 do 5 zł na każdej bramce. Dla samochodów osobowych oznacza to aż 30 proc. obniżkę.

  • Przejazd samochodem osobowym A4 Katowice-Kraków tańszy o 30 proc.

  • Stalexport Autostrada Małopolska S.A. wprowadza preferencyjne stawki dla automatycznych płatności za przejazd A4 Katowice-Kraków.

Użytkownicy A4 Katowice-Kraków mogą korzystać z dwóch automatycznych metod płatności – działającego od lipca 2019 r. videotollingu oraz uruchomionego przed trzema laty elektronicznego poboru opłat A4Go, oraz Telepass.  Automatyzując pobór opłat koncesjonariusz, wprowadził nową jakość podróżowania zarządzanym przez siebie odcinkiem A4, umożliwiając błyskawiczne transakcje na bramkach, praktycznie bez konieczności zatrzymywania się i dodatkowego angażowania kierowców. Dedykowanie Autopay i A4Go osobnych pasów pozwoliło uzyskać na nich przepustowość aż trzykrotnie większą w stosunku do linii z tradycyjną obsługą.

Niższe koszty przejazdu to, obok oszczędności czasu, kolejna przesłanka przemawiająca za wyborem tego sposobu regulowania należności za przejazd.  Od Nowego Roku do przynajmniej 31 marca 2020 r. kierowcy, którzy płacić będą za przejazd z wykorzystaniem odczytu tablicy rejestracyjnej pojazdu (videotolling) bądź urządzenia pokładowego, na każdej podróży zaoszczędzą od 15-30 proc., w zależności od kategorii pojazdu. Stawki w przypadku płatności automatycznych wyniosą od 1 stycznia 2020 r. dla pojazdów kategorii 1: 7 zł, dla pojazdów kategorii 2 i 3: 17 zł, a dla pojazdów kategorii 4 i 5: 30 zł.

Przepustowość placów poboru opłat, które w systemie autostrad płatnych w Polsce stanowią tzw. wąskie gardła, na A4 Katowice-Kraków zależy w znacznej mierze od otwartości kierowców na korzystanie z najszybszych i najwygodniejszych metod płatności za przejazd. W tej chwili transakcje automatyczne stanowią ok. 17,5 proc. wszystkich płatności na bramkach. Chcemy zwiększyć liczbę tego rodzaju transakcji, aby znacząco skrócić czas przejazdu przez place poboru opłat, zwłaszcza w okresie wzmożonego ruchu. Każdą dotychczasową i każdą nową decyzję o dołączeniu do płatności automatycznych chcemy więc premiować niższą stawką opłaty za przejazd, o wysokości zbliżonej do tej, jaka obowiązywała na zarządzanym przez Stalexport odcinku A4 dziesięć lat temu. Planujemy zwiększenie liczby bramek przeznaczonych wyłącznie dla płatności automatycznych jeśli zyskają one większą popularność wśród naszych użytkowników. Liczymy na to, że w ten sposób dodatkowo zachęcimy kierowców do używania Autopay, A4Go lub urządzeń Telepass. Od powszechności stosowania tych metod płatności zależy ostatecznie komfort podróżowania naszą autostradą.

– mówi Rafał Czechowski, rzecznik prasowy SAM SA.

Videotolling – łatwiej się nie da.

Kierowcy, którzy jeżdżą autostradą A4 Katowice-Kraków okazjonalnie: w weekendy, czy na urlopy, ale także podróżujący tym odcinkiem częściej, np. do pracy, mogą korzystać z videotollingu – poboru opłat opartego o identyfikację numeru rejestracyjnego pojazdu. Przejazdy są opłacane poprzez aplikację Autopay, która pozwala zarejestrować pojazd w bazie i powiązać numer rejestracyjny z kartą kredytową lub płatniczą. Zainstalowane na bramkach kamery odczytują tablicę rejestracyjną, a system natychmiast podnosi szlaban. Szybkie przejazdy, nawet w okresach wzmożonego ruchu, są możliwe m.in. dzięki wyznaczeniu dla tej metody płatności trzech bramek na każdym placu poboru opłat, oznaczonych symbolem czarnej kamery na żółtym tle. Z tą samą aplikacją można przejechać także koncesyjnym odcinkiem autostrady A1.

A4Go – pełna kontrola przejazdów służbowych.

Regularnym użytkownikom autostrady, w tym m.in. właścicielom flot, koncesjonariusz proponuje elektroniczny pobór opłat A4Go, działający w oparciu o zainstalowane na przedniej szybie pojazdu urządzenie pokładowe. Komunikuje się ono z anteną na bramce autostradowej – szlaban podnosi po dokonaniu kategoryzacji pojazdu, a historię podróży i transakcji można śledzić na bieżąco poprzez internetowe konto użytkownika. A4Go funkcjonuje na razie jako przedpłata, czyli tzw. prepaid. Użytkownik opłaca z góry odpowiednią liczbę impulsów, odpowiadającą liczbie przejazdów przez place poboru opłat.

W przyszłym roku planujemy rozwinięcie elektronicznego poboru opłat A4Go o formułę postpaid. Urządzenie pokładowe będzie powiązane z kartą bankową, podobnie, jak w przypadku Autopay, obciążaną po przejeździe przez bramkę. Przewidujemy również wprowadzenie na naszą autostradę nowych operatorów videotollingu – zapowiada Rafał Czechowski.

W celu, maksymalnego usprawnienia przejazdów z wykorzystaniem płatności automatycznych, użytkownikom A4Go i Autopay dedykowano na wyłączność pomarańczową, skrajną lewą bramkę każdego z placów poboru opłat.

Wprowadzenie płatności automatycznych to kolejny etap programu zwiększania przepustowości placów poboru opłat, który spółka Stalexport Autostrada Małopolska realizuje konsekwentnie od 2011 roku. W poprzedzającym uruchomienie płatności automatycznych I etapie projektu Wymiany Urządzeń Poboru Opłat rozbudowano place poboru opłat w Mysłowicach i w Balicach, poszerzając każdy z nich o dodatkowe stanowiska do obsługi pojazdów, w tym bramki umożliwiające dokonywanie płatności przez pasażera. Kolejnymi inwestycjami były: wymiana kabin inkasentów oraz wymiana urządzeń poboru opłat na takie, które są dostosowane do obsługi kart flotowych i paliwowych, a także uruchomienie zbliżeniowej karty przepłaconej kartA4, dedykowanej kierowcom regularnie podróżującym koncesyjnym odcinkiem autostrady A4. Następnie uruchomiono elektroniczny pobór opłat A4Go i Telepass, a w roku 2019 videotolling.

 

Rafał Czechowski

Rzecznik prasowy SAM S.A.

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Kulinaria Pomysły Rozrywka

#Trzebinia. Wrotkowisko z gigantyczną dopłatą.

Jedna ze sztandarowych inwestycji w rozrywkę i rekreację może mocno rozgrzać budżet miasta. Jak się okazuje środków na budowę Trzebińskiego Centrum Rozrywkowego zabraknie, zabraknie i to o ponad połowę. Nie wszyscy patrzą na to z optymizmem. 

Koszt inwestycji już teraz wzrośnie z 900 tysięcy do 1,5 mln złotych. Na wniosek burmistrza, na najbliższej sesji rady miejskiej, radni będą głosowali nad przeznaczeniem kolejnych środków, które mają umożliwić realizację przedsięwzięcia. Mowa tutaj o kwocie 350 tysięcy złotych, przy założeniu pozytywnego rozpatrzenia wniosku przez radę powiatu chrzanowskiego, która będzie musiała wyłożyć dodatkowe 250 tysięcy. A to okaże się dopiero w najbliższy wtorek (26.11) na sesji rady powiatu. Już teraz wiemy, że zapewnieniem Ewy Jędrysik, Przemysława Rejdycha, Pawła Rejdycha i Włodzimierza Korczyńskiego powiat zabezpieczył 400 tysięcy złotych w pierwszych szacunkach. Tak duża rozbieżność ma wynikać z podwyżki kosztów materiałów budowlanych i nieujętym w pierwotnym kosztorysie m.in wyciszenia całej sali.

Niektórzy przedstawiciele mieszkańców nie kryją swojego zdziwienia i oburzenia tak dużym niedoszacowaniem kosztów. Na samą dokumentację projektową miasto przeznaczyło prawie 130 tys. złotych. Część radnych, chce wstrzymania inwestycji. Nasuwa się pytanie czy nie lepiej Gminie postawić na partnerstwo publiczno – prywatne? Taka forma jest coraz częściej wybierana przez samorządowców. Nasuwa się przykład 50 tysięcznej Rumi, która planuje zrealizować aż pięć inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. 

Więcej o formule i o tym jak mogą odciążyć budżet w najnowszym wydaniu Gazety Trzebińskiej.

 

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Podatki Pomysły

Trzebinia potrzebuje nowych mieszkań. To ważny bodziec do rozwoju miasta

Mieszkanie Plus bez uzasadnienia ekonomicznego. Gmina stawia na prywatnych deweloperów i proponuje nowe działki pod mieszkalnictwo wielorodzinne. Nie tylko młodzi trzebinianie czekają no nowe lokum, ale coraz chętniej krakowskie rodziny spoglądają na tak dobrze skomunikowane z Krakowem tereny.

Wysyp nowych projektów mieszkaniowych w Chrzanowie, wymusza  podobne starania na sąsiednich gminach. Jednak w przypadku Chrzanowa, realizacje lada dzień będą startowały, natomiast w Trzebinii cały czas prowadzi się w tym temacie zacięte dyskusje. Potencjalnie, tereny w rejonie Os. Widokowego czy ul. Matejki mogą stać się domem dla nowych mieszkańców. Oczekiwania wobec deweloperów są spore. Za najlepsze warunki do mieszkania, uznaje się oczywiście bliskość miejsc postojowych, ale na nowych zasadach. To nie zabetonowanie wszystkiego wokół bloków, a parkingi podziemne są coraz chętniej widziane i ocenianie. Dodatkowo architektura powinna mieć bardziej wielkomiejski charakter i oferować lokale usługowe na parterze. Park, mała architektura, plac zabaw i ścieżki spacerowe w ocenie mieszkańców to już  standard w przypadku budowy nowych osiedli.  Pytanie, na jakich warunkach i przy jakim poziomie cenowym to wszystko będzie możliwe do spełnienia.

Wizualizacja osiedla mieszkaniowego w Chrzanowie przy ulicy Partyzantów.

Mieszkanie Plus na minus

Trzebinia, przystępując do rządowego projektu budowy mieszkań nisko czynszowych, była jednym z 17  miasta, w której takie lokale miały powstać. List intencyjny w tej sprawie został podpisany w 2016 i jako jedna z dwóch gmin w Małopolsce przygotowała pod tę realizację plan zagospodarowania  przestrzennego. Z uwagi na warunki finansowania inwestycji, jakie przedstawił Bank Gospodarstwa Krajowego, budowy nie rozpoczęto. Jak informuje urząd miasta, aktualnie prowadzone są rozmowy z podmiotami prywatnymi zainteresowanymi budową obiektów wielorodzinnych. Ile mieszkań może powstać i w jakim przedziale cenowym. To za wcześnie, aby szacować. Wiemy natomiast, że 300 rodzin miało zasiedlić kompleks w pierwszej wersji programu Mieszkanie Plus.

Mieszkanie za remont – pierwsze oceny

Miasto informuje, że na tę chwilę wskazano sześć lokali mieszkalnych i sześć rodzin zainteresowanych taką formą najmu. Mieszkania wytypowane do programu znajdują się przy ul. Głogowej na osiedlu Krakowska w Trzebinii (jeden lokal) przy ul. Słowackiego w Trzebinii (jeden lokal), a także na osiedlu Gaj (cztery lokale).

Zakres prac, koniecznych do wykonania w poszczególnych lokalach, jest różny. We wszystkich należy wymienić lub sprawdzić instalacje, odnowić i wymalować ściany, sufity, lamperie, stolarkę drzwiową, w niektórych m.in.: wymienić drzwi wejściowe, wyremontować posadzki, zakupić nowe toalety, baterie prysznicowe czy kuchenki gazowe. W jednym z mieszkań należy zrywać boazerię w przedpokoju, panele, wykładziny i wykonać nową posadzkę. Pierwsza umowa z rodziną, zainteresowaną wynajmem mieszkania w ramach realizacji programu „Mieszkanie za remont”, została podpisana w bieżącym tygodniu

– tłumaczy rzecznik trzebińskiego magistratu Anna Jarguz.

Mieszkania komunalne w Gminie

Z urzędowych danych wynika, że na dzień 29.10.2019 r. na lokal socjalny, na listach zatwierdzonych przez Społeczną Komisję Mieszkaniową, oczekuje 21 rodzin, na lokal komunalny – 13 rodzin oraz na zamiany lokali  – 15 rodzin. W sumie Gmina dysponuje 503 mieszkaniami.

Lp. Wyszczególnienie Liczba lokali Udział
1 ogrzewanie 503 100,0%
 

 

 

a) centralne ogrzewanie 278 55,3%
b) ogrzewanie etażowe (elektryczne) 29 5,8%
c) ogrzewanie piecowe 196 39,0%
d) ogrzewanie gazowe 0 0,00%
2 instalacja elektryczna 503 100,0%
3 instalacja wodno-kanalizacyjna 501 99,6%
4 instalacja gazowa 279 55,5%
5 centralnie dostarczana ciepła woda użytkowa 124 24,7%
6 lokale z łazienką i wc 460 91,5%
  lokale tylko z wc 41 8,2%
lokale bez łazienki i wc 2 0,4%

Stan techniczny lokali w mieszkaniowym zasobie gminy ogółem według stanu na 31.03.2019  r.

Lp. Wyszczególnienie Opis Liczba lokali Udział
1 Bardzo dobry Lokale wyposażone we wszystkie media w budynkach nowych ( do 20 lat ) lub po remontach kapitalnych 40 8,0%
2 Dobry Lokale wyposażone we wszystkie  media
w budynkach wymagających jedynie drobnych napraw
163 32,4%
3 Średni Lokale wyposażone we wszystkie media w budynkach wymagających napraw(remontów) poszczególnych elementów w okresie najbliższych 10 lat 298 59,2%
4 Zły Lokale bez łazienek i wc usytuowane  w budynkach wymagających gruntownych remontów i modernizacji 2 0,4%
  Razem 503 100%
[amo_member id=”2530″ item-width=”150″ align=”right” item-margin=”20″ full-width=”yes” panel=”right”]
Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Pomysły

#Chrzanów. Nowa koncepcja ma zrewolucjonizować linię brzegową potoku Chechło.

Stworzenie chrzanowskiego waterfrontu to zadanie trudne, ale nie niemożliwe. Większość terenów nabrzeża Chechła nie jest efektywnie wykorzystana, by służyła mieszkańcom.

Jej wiedza i umiejętności dopasowywania i wpisywania w otoczenie swoich projektów budzą zachwyt. Marta Pietrzyk wraz z mężem Damianem projektuje i wizualizuje śmiałe koncepcje nie tylko dla powiatu chrzanowskiego. W swoich dotychczasowych zadaniach stworzyła rewaloryzację zabytkowej koloni robotniczej wraz z przestrzenią miejską w chrzanowskim Fabloku, współtworzyła budowę placu Luzara w Trzebinii, a teraz podjęła się zaprojektowania Od nowa terenów, które od lat leżą zapomniane i niedostosowane do nowych realiów. Swoje pomysły planuje przedstawiać burmistrzom, samorządowcom i mieszkańcom, którzy są dobrym źródłem inspiracji. 

Chrzanowski potok lewego dopływu Chechła  to wstydliwy temat. Zaniedbane i zdegradowane miejsce ciągnące się przez powiat, nie zachęca do jego odwiedzin. Wielokrotna ingerencja człowieka poprzez zabudowę i prostowanie koryt rzecznych zaburzyła naturalne środowisko i wyjałowić biologicznie te tereny. Z tym planuje walczyć młoda architekt krajobrazu Marta Pietrzyk, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Przygotowała swoją kompleksową wizję miejsca otwartego dla i na  ludzi. Kanał ma zmienić się nie do poznania. Planowane są ścieżki, z których skorzystają rolkarze, biegacze, spacerowicze czy rowerzyści. Dodatkowo całość dopełni mała architektura oraz zadbana roślinność, a to właśnie w niej specjalizuje się młoda architekt. W kontekście przeprowadzenie prac rewitalizacyjnych tych terenów podobny pomysł wynosiło już Stowarzyszenie Chrzanowskich Cyklistów. 

Jak ocenia radny Tomasz Brożek z Chrzanowa, w pierwszej kolejności należy przeprowadzić pełną renaturalizację koryta, ponadto zaznacza, że cały projekt powinien być przygotowany przy ścisłych konsultacjach z biologami i specjalistami od rzek. 

Koncepcja ma być zespoleniem istniejącej już ścieżki dydaktycznej Doliny Chechła z nową wizją miejsca, o którą chce powalczyć Marta. Planowane są nie tylko konsultacje ze specjalistami w swoich dziedzinach, jak bardzo pomysły mieszkańców powiatu mogą być w dłuższej perspektywie realizowane, ale również z mieszkańcami, do których jest adresowany pomysł. To oni powinni decydować, czego oczekują od tych terenów, bez uszczerbku dla samej natury, która powinna tutaj zagościć, tworząc holistyczną ścieżkę przyrodniczą od źródeł do ujścia potoku. 

W tej chwili fragmentarycznie potok jest mocno poddany ingerencji. Już od XIV wieku, kiedy to zaczęto wydobywać kopaliny. Wiele fragmentów sztucznie regulowane. Miejsce nie jest ani czyste, ani bezpieczne. 

 

 

[otw_shortcode_info_box border_color_class=”otw-green-border” border_style=”bordered” background_color_class=”otw-green” background_pattern=”otw-pattern-3″ icon_type=”general foundicon-idea”]Waterfront – to obszar lądowy położony przy naturalnym zbiorniku wodnym lub korytarzach rzecznych. [/otw_shortcode_info_box]

[amo_member id=”2530″ item-width=”150″ align=”right” item-margin=”20″ full-width=”yes” panel=”right”]

 

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska

#Bolęcin. Mieszkańcy mają dosyć uciążliwego wyrobiska przedsiębiorcy z Trzebini.

Dla mieszkańców Bolęcina sytuacja związana z wydobywaniem dolomitu metodą strzałową jest nie do przyjęcia. Wytykają nie tylko urzędniczą niemoc, co mają dowody na nieuczciwość samego przedsiębiorcy Antoniego Korpały z Trzebinii.

Dorota Biernacka ze Stowarzyszenia Sympatyków Bolęcina „Skałka Triasowa” ma już nie tylko wątpliwości, co pewność do szkodliwego procederu, jaki ma miejsce w obrębie jej domu. To wynik, postępującego poszerzania oddziaływania działalności, która ma miejsce od 2015 roku. Wpływa  nie tylko na warunki środowiskowe, ale również na degradacje unikatowej w skali kraju skałki triasowej. Jednak za największą stratę wskazuje pęknięcia w fundamencie nowych domów i zaniżanie norm dźwięku i hałasu wywoływane przez formę wydobycia kruszcu.

Jako jeden z przykładów podają to nagranie.

 

W 2014 roku ówczesny burmistrz Trzebinia śp. Adam Adamczyk wydał decyzję środowiskową o środowiskowych uwarunkowaniach dla wydobycia dolomitów w Bolęcinie. To mocno zaniepokoiło mieszkańców. Stowarzyszenie działające na ich rzecz złożyło wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W czerwcu 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje. Marszałek Województwa w ekspresowym tempie udzielił inwestorowi koncesję na wydobycie w marcu 2015 roku, a już w grudniu 2018 roku stwierdził, że jego własna decyzja została wydana z naruszeniem prawa…Paradosk prawny?

Więcej o sytuacji w najnowszym numerze Gazety Trzebińskiej.

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Kulinaria

KFC powstanie w Trzebinii. Wybór padł na granicę miasta.

Spółka AmRest nabyła działkę w sąsiedztwie autostrady A4.

To tam w niedługim czasie ma powstać sztandarowa inwestycja operatora. Spółka jest jedynym licencjonowanym posiadaczem na Europe Środkowowschodnią takich marek jak Burger King, Pizza Hut, Starbucks czy KFC. To właśnie ta ostatnia ma urozmaicić ofertę gastronomiczną w naszym powiecie i stać się uzupełnieniem dla konkurencyjnego Mcdonald’s. Data rozpoczęcia robót nie jest jeszcze znana. Przedstawiciele spółki na pytania dotyczące startu inwestycji przyszłego punktu nabierają wody w ustach.

– Z uwagi na dynamiczny rozwój sieci stale poszukujemy nowych lokalizacji, przede wszystkim skupiając się na poszerzaniu dostępności dla naszych Gości. Z zasady jednak nie udzielamy informacji na temat tego procesu – brzmi oficjalny komunikat przekazany przez PR Manager Izabelę Winsztal.

Obiekt wbrew obawom to również miejsca pracy. Średnio punkty KFC zatrudniają ok. 40 osób, a  zarobki w sieci restauracji należącej do firmy AmRest to ok. 2400 zł brutto. Firma AmRest zarządza 290 restauracjami marki KFC. Aż 183 znajdują się w Polsce.

 

Kategorie
Aktualności Biznes i Gospodarka Gazeta Trzebinska Podatki

Bój o Chechło

Nowy regulamin Zalewu Chechła wzbudził wśród miłośników czworonogów sporą kontrowersje.

Zapis zakazujący przebywania zwierzętom na terenie zrewitalizowanej części Chechła wywołał lawinę złości, której kulminacją ma być protest w formie masowych spacerów w tym miejscu. Czy Trzebinia ugnie się pod żądaniami części mieszkańców i zniesie ich zdaniem absurdalny przepis?  

Wojna o czworonoga

To skandal i dyskryminacja mówią oburzeni nowymi zasadami mieszkańcy powiatu i wskazują na nieludzki wymiar nowego porządku. Pod hasłem obywatelskiego nieposłuszeństwa inicjatorzy protestu Zielony Chrzanów któremu przewodzi Marcin Odrzywołek  pisze – co myślicie nad zbiorowym złamaniem zakazu wprowadzania zwierząt nad zalew Chechło, skoro obowiązuje nie przestrzegany zakaz spożywania alkoholu, który jest w sprzedaży na terenie ośrodka?  Może w któryś weekend przejdziemy ulicą przez teren ośrodka z naszymi zwierzakami na znak protestu wobec ograniczania wolności?

To wzbudziło entuzjazm miłośników czworonogów, ale wywołało również oddźwięk drugiej grupy, która w zakazie widzi zachowanie minimalnych standardów sanitarnych. Jako główny argument podaje dyskomfort na widok psa bez kagańca i smyczy oraz zaniedbania ze strony właścicieli wobec braku reakcji na sprzątnięcie po swoim psie.

Plaża to nie kuweta – mówi Pani Katarzyna z Trzebini, która często odwiedza wraz z dwójką dzieci zalew. Za zwrócenie jednemu z właścicieli psa uwagi na widok załatwiania się na plaży jego psa, dostałam lakoniczną odpowiedź. NIE TWÓJ INTERES.

To niestety jest widoczne również na miejskich chodnikach i pozostałych terenach rekreacyjnych. Wprawdzie zmiany w zachowaniach powoli zachodzą w mentalności  mieszkańców powiatu, ale daleko jest jeszcze do perfekcji w tym wymiarze. Możliwe, że to srogie kary finansowe wymuszą zwiększoną czujność na problem z odchodami zwierząt.

Ale kary muszą być stosowane wobec każdego, z pełną ich surowością. Zaśmiecone plaże, obsikane krzewy czy porozbijane butelki to nie sprawka psa czy kota. Wielu zarzuca przyzwolenie społeczne na zachowania dalekie od tego, które sami chcemy stosować wobec czworonogów, a to przecież czynnik ludzki jest winny. 

Jestem za! Wkurza mnie to bardzo, że jest zakaz nad Balatonem i nad Chechłem. Uważam że większe szkody wyrządza człowiek śmiecąc wyrzucając butelki, pety gdzie popadnie. Idąc na spacer z psem wystarczy wziąć worek i sprzątać po swoim pupilu i tyle w tym temacie – komentuje Pani Ewelina z Trzebini.

Winny samorząd

To bezwarunkowa opinia każdej ze stron. W miastach powiatu brakuje koszy na odchody i torebek do sprzątania wydawanych przy zapłacie podatku za psa. Brakuje również kampanii miejskich zachęcających do sprzątanie po swoim pupilu. Za winnych uznaje się radnych i burmistrzów, którzy bagatelizują ten problem i stworzenia takiej infrastruktury nie przewidują w swoich planach budżetowych. 

Piotr Mierzejewski z biura Rzecznika Praw Obywatelskich podkreśla jednak:

Osoba, która jest właścicielem psa, ma prawo się z tym psem poruszać, po terenach generalnie dostępnych dla wszystkich osób. I to jest istota prawa, które zostało naruszone – zaznacza w kontekście obowiązujących zakazów w ustanawianych przez samorząd terytorialny. 

[amo_member id=”2530″ item-width=”150″ align=”right” item-margin=”20″ full-width=”yes” panel=”right”]